Sadownictwo

On za nia szaleje. Ona za nim nie. Skad wiesz? Mowila ci o tym? Mam oczy. Kiedy jestes w poblizu, ona promienieje. Sam jest w Nowym Jorku, a ty tutaj. W milosci i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone? Nie znam sie na wojnie. Czuje, ze chcesz sie mnie pozbyc. Az tak mam sie spieszyc? Dobrze moja matko i wspolniczko, odnajde te dziewczyne i namietnie ja przytule. Gdybys tylko popchnela mnie we wlasciwa strone Tam? Dobranoc. No i prosze Mam towarzysza na wieczor. Ale badzcie w poblizu na wszelki wypadek. Zaczekamy. Czesc chlopczyku! Co slychac? Nic. Dokad idziesz? Do biblioteki. Nie przeszkadza ci, ze wiecznie tylko czytasz? Przeszkadza. Co dzis robisz? Nic. Zabawmy sie. Chetnie. Jak? Pojdziemy na lake i pospacerujemy bez butow. Wodospad jest taki piekny w swietle Ksiezyca. Moglibysmy kapac sie w stawie, wejsc na gore Bedford, wachac sosny, obejrzec wschod slonca, siedziec tam do rana, bedzie wielki skandal. Oszalales?! Boso po trawie?! Gora Bedford jest 15 km stad.

Nie ma o czym mowic. Co to ma byc? Pikieta? Witaj, Mary. Akurat tedy przechodzilem. Widze. Podjales decyzje? Slucham? Czy podjales decyzje? Jaka? Czy wejdziesz do srodka. Dzwonila twoja mama, mowila, ze do mnie idziesz. Mama? Skad wiedziala? Nie mowiles jej? Wyszedlem na spacer i znalazlem sie tutaj. Na spacer Bede na dole, mamo. Dobrze, kochanie. GEORGE CHWYTA KSIezYC NA LASSO Wchodzisz czy nie? Wejde na chwile, ale Nikomu nie mowilem, ze tu ide. Kiedy przyjechalas? We wtorek. Skad masz te sukienke? ladna? Moze byc. Myslalem, ze pojedziesz do Nowego Jorku z Samem, Angie i reszta Spedzilam tam kilka razy wakacje, ale tesknilam za domem. Za Bedford Falls? Tak! Za rodzina, za wszystkim Usiadziesz? Na chwilke. Nikomu nie mowilem, ze tu ide. Chcesz wyjsc? Nie chce byc niegrzeczny. Wiec usiadz. Dobry dowcip. Nadal tu pachnie sosna. Dziekuje. Co sie stalo? Ta piosenka To wspaniale, ze Harry sie ozenil.

Wspaniale. Nie lubisz jej? Lubie. Jest urocza. Ale malzenstwo nie jest dobrym wyjsciem? Jest. Dla Ruth i Harryego. Ciebie i Sama. Mary! Z kim rozmawiasz? Z Georgem Bailey. Po co tu przyszedl? Nie wiem. Po co przyszedles? Chcialem sie ogrzac. Kocha sie ze mna bardzo gwaltownie. Niech idzie do domu, a ty nie wychodz. Sam obiecal, ze dzisiaj zadzwoni. Twoja mama Chyba wiesz, ze nie chce Czego chcesz? Ty mi powiedz. Ty wiesz wszystko. Idz do domu. Po co ja tu w ogole przyszedlem. Dobranoc! Mary! Dzwoni Sam! Juz odbieram Co ty tam robisz? Nie slyszysz? On czeka! Zostawilem kapelusz. Jak sie masz Sam? Jestes kochany. Jest u mnie twoj kolega.

George Bailey. Zasuszony George. Zaczekaj On nie chce rozmawiac z Georgem! Chce. Mam go poprosic. Sam chce z toba mowic. Czesc Sam. George staruszku! Chcesz mi odbic dziewczyne? Nie odbijam zadnych dziewczyn. Oddaje sluchawke Mary. Niech Mary podejdzie do drugiego telefonu. Przy drugim jest mama. Nieprawda! Slyszymy cie.

Mow. Mozemy zrobic majatek. George, pamietasz jak kiedys w barze mowiles mi o wytwarzaniu plastiku z soi? Pamietam. Ojciec chce wybudowac fabryke pod Rochester. Dlaczego pod Rochester? Znasz lepsze miejsce? A Bedford Falls? Powiedz ojcu, ze maszyny i narzedzia dostanie tu za bezcen.

Pol miasta jest bez pracy po zamknieciu fabryki. Powiem mu. Wiedzialem, ze cos wymyslisz. Mary, bedziesz wspolniczka. Macie pieniadze? Troche. Zainwestujcie wszystko w nasze przedsiewziecie.